Obmyślanie ,pakowanie, planowanie…

Jeszcze śmigam w szlafroku. A co tam w końcu jest niedziela, więc luz jeszcze, chociaż przez chwilę. Potem o 11 trening z Ewą (dziś zrobię kilera)

Zakwasy już powoli ustępują. Swoją drogą to najgorsze, co się ćwiczącym przytrafia po przerwie, te kilka dni trzeba się zmagać z bolącymi mięśniami. U mnie już jest lepiej:)

Po południu biorę się za pakowanie, bo we wtorek rano jedziemy na wakacje do dziadków na wieś. Ech już się nie mogę doczekać! Las, łąka,sad świeże powietrze…. Uwielbiam odpoczywać od Warszawy zabieram ze sobą książki i będę wypoczywać na łonie natury.

Nie mam pomysłu na obiad, a nie chce już robić zakupów przed wyjazdem, więc może rybę rozmrożę i zrobię z brokułami a na pierwsze… krupnik (dawno nie robiłam)

Tymczasem dopijam kawę i zmykam. Życzę Wam udanej niedzieli i dużo słoneczka!

źródło noworadomsk.pl

źródło hadmax.pl

A jeszcze jedno:

Po 4 dniu ćwiczeń z Ewą przy normalnym jedzeniu nie jakieś diecie odnotowałam, że w talii spadł mi już 1cm i w udzie 1, 5 cm J oby tak dalej .

Zostaw ślad że byłeś i czytałeś, :) Chętnie też zaglądam do moich czytelników.

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s