Majówka i po majówce – biegania ciąg dalszy.

Witajcie po majówce. Przepraszam, za nieobecność, ale wpadłam w wir remontu wykorzystując kiepską majówkową pogodę i przez kilka dni nie otwierałam komputera. Jestem już po całym tym bałaganie. Jeszcze tylko kilka drobnych czynności do wykonania by w 100% to zakończyć. No i wracam do regularnego pisania bloga.

Jestem z siebie dumna, bo mimo całego zamieszania i zmęczenia regularnie biegałam. Efekty są niesamowite. Ale najważniejszy dla mnie jest jeden. To niesamowita przyjemność! Biegam regularnie od miesiąca i teraz mogę powiedzieć, że warto czasem powalczyć z samym sobą swoją zadyszką i wewnętrznym głosem, który mówi. Daj spokój, po co ci to… Mogę tylko powiedzieć, że jak pokonacie swoje wewnętrzne wymówki i przetrwacie pierwsze dni z bieganiem potem jest tylko bardziej bosko. Teraz biegnę już całą trasę i myślę o jej wydłużaniu. Na początku biegałam interwałami ( marsz i bieg),  Jeśli chodzi o wizualne efekty to widzę, że zaczęły mi spadać spodnie,  biustonosze muszę zacząć wymieniać, bo się zrobiły luźne w obwodach. Jeśli chodzi o jedzenie to cały czas nieustannie odżywiam się metodą, 5: 2 czyli 2 dni, w tyg. Umiarkowanie poszczę a 5  jem jak zwykle. To wszystko zebrane w całość daje naprawdę super efekty i nie sprawia mi trudności a wręcz  przyjemność. Zauważyłam też, że trening w dni, kiedy poszczę jest dużo bardziej efektywny niż w dni pozostałe. A organizm nareszcie zaczął pracować tak jak trzeba. To tyle z pola walki na początek. Tymczasem zmykam na śniadanie i potem wracam do normalnego rytmu dnia.:)

 

Jeśli wśród was jest ktoś kto chciałby zacząć biegać polecam ten artykuł :

Jak zacząć biegać? Bieganie bez wypluwania płuc, czyli przewodnik początkującego biegacza

Artykuł napisany przez trenera lekkoatletycznego Mateusza Jasińskiego  polecam sama korzystałam.

 

Życzę Wam dziś dużo słońca bo u mnie za oknem jest przepięknie.

 

4 uwagi do wpisu “Majówka i po majówce – biegania ciąg dalszy.

  1. Kusisz tymi biegami… tak mi się ciężko zmobilizować z uwagi na beznadziejną kondycję i skłonności do przesadnego przemęczenia akurat przy biegach, ale skoro mówisz, że działa, to może podejmę wyzwanie – półtora miesiąca diety z marnym efektem utraty tylko dwóch kilogramów nie nastroiło mnie optymistycznie, a trzeba coś zrobić ze swoim ciałem!

    • Naprawdę polecam, tylko na początku z głową. Polecam te programy biegowe z linku który podałam (tam jest super rozpisany trening jak zaczynać)Zaczęły ze mną biegać dwie sąsiadki właśnie w ten sposób i teraz po 3 tygodniach radzą sobie już świetnie🙂 Ja też z tych opornych na spadek wagi przez hormony. Jedynie bieganie na mnie działa.

Zostaw ślad że byłeś i czytałeś, :) Chętnie też zaglądam do moich czytelników.

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s